Serialowe podsumowanie 2019 r.

Przeważnie stronię od rankingów, ale tym postanowiłam taki sporządzić. Po części, by podsumować mój serialowy rok, ale również by zwrócić Waszą uwagę na tytuły warte obejrzenia i odwrócić od tych, które nie są warte poświęcenia im czasu.

Nie wiem, ile seriali obejrzałam, pewnie było ich sporo. Nie wszystkie zostały ujęte na tej liście, bo części z nich już nie pamiętam (co o czymś świadczy), inne nie zmieściły się do rankingu (np. Ostre przedmioty), a jeszcze inne były zbyt leciwe, by w tym zestawieniu się znaleźć (Broadchurch). Pozwoliłam sobie jednak uwzględnić tytuły z 2018 r., po które sięgnęłam dopiero w minionym roku, bo wiem, że i większość z Was sięga po niektóre tytuły z opóźnieniem.

Zdecydowałam się wytypować po jednym tytule w kategorii „najlepszy” i „najgorszy” serial roku a także wskazać kilka zaskoczeń oraz rozczarowań. Wyróżniłam również 5 tytułów, które niezmiennie utrzymują wysoki poziom, a także wskazać te, które powinny (moim zdaniem) zostać już skasowane. Jeden tytuł otrzymał ode mnie również „kredyt zaufania”, bo choć jego pierwszy sezon nie należał do najlepszych, to jednak wierzę, że w drugim będzie lepiej.


Najlepszy serial roku

Czarnobyl

Nie jestem w tym wyborze oryginalna, ponieważ Czarnobyl to serial najczęściej wymieniany jako najlepsza produkcja minionego roku. Ten mini-serial podbił serca wielu widzów, nie tylko poruszając niezwykle intrygujący temat, ale również wzbijając się na realizatorskie wyżyny. W Czarnobylu zagrało dosłownie wszystko, począwszy od świetnie skonstruowanego scenariusza, przez wyśmienite kreacje aktorskie, aż po odzwierciedlenie realiów. Owszem, czasami historia nieco odbiegała od stanu faktycznego i nie wszystkie zdarzenia zaprezentowano w 100% zgodnie z prawdą, ale ostatecznie mieliśmy do czynienia z serialem fabularnym, nie dokumentem. Kto jeszcze nie widział, koniecznie musi nadrobić.

Kolejny sezon: brak


Zaskoczenie roku

Genialna przyjaciółka

To serial do którego podchodziłam, jak pies do jeża. Obawiałam się, że będzie to sztampowy wyciskacz łez, kolejny melodramat przystrojony w historyczne ciuszki opowiadające ckliwe, romantyczne historie. Jakże się myliłam! Genialna przyjaciółka to produkcja niezwykle głęboka, poruszająca wiele ważnych kwestii, takich jak rozwarstwienie społeczne czy rola kobiety w społeczeństwie. To również wielowymiarowy portret społeczeństwa neapolitańskiego lat 50. i 60., a zwłaszcza enklaw zamieszkiwanych przez biedniejszych Włochów. Działały one niczym getta – kto raz stał się ich członkiem, nie miał szansy się z nich wybić.

Kolejny sezon: we Włoszech premiera przewidziana jest na marzec 2020, w HBO prawdopodobnie będzie to II albo III kwartał tego roku.

The Spy

Kolejny serial, do którego podchodziłam z ogromną rezerwą. Zakładałam, że będzie to kolejna sztampowa produkcja sensacyjna, która służy celom wyłącznie rozrywkowym. Zachęcająco nie zadziałała również informacja, że w główną rolę wcieli się…. Sacha Baron Cohen (tak, Borat). Mimo to skusiłam się na obejrzenie serialu i po raz kolejny odkryłam, że moje założenia były niesłuszne. Opowieść o losach Eliego Cohena jest nie tylko oparta na faktach, ale również nie pozbawiona głębi. To próba odtworzenia wszelkich dylematów, przed którymi musiał stawać jeden z najsłynniejszych agentów Mosadu, zgłębienia jego rysu psychologicznego oraz przy okazji zaprezentowania pewnego wycinka historii XX wieku. Serial wciąga i motywuje, do dalszego zgłębiania zaprezentowanej w nim historii. A Cohen w roli głównej sprawdza się doskonale.

Kolejny sezon: brak

Stranger Things (sezon 3)

Nie jestem fanką Stranger Things. Pierwszy sezon nawet przypadł mi do gustu, ale jego następca w moim odczuciu był zbyt wtórny, powielał sprawdzony schemat, ponownie przyozdabiając go nawiązaniami do lat 80. Niczym nie zaskakiwał, a sama historia również nie potrafiła mnie wciągnąć. Tymczasem trzeci sezon natomiast pozytywnie mnie zaskoczył. Twórcy udowodnili, że drzemią w nich jeszcze jakieś pokłady kreatywności i potrafią wyjść ze schematu. Dobrym pomysłem było pogrupowanie bohaterów i danie im pozornie niepowiązanych ze sobą wątków. W ten sposób nieoczekiwanie okazało się, że najmocniejszymi ogniami serialu są postaci, które do tej pory funkcjonowały na nieco dalszym planie. Nie wszystkie zastosowane w tym sezonie rozwiązania się sprawdziły i nadal nie jest to serial pozbawiony wad, nie mniej zostawia on dobrą prognozę na przyszłość.

Kolejny sezon: prawdopodobnie koniec 2020 r. Będzie to sezon finałowy.

Moja recenzja


Solidna robota

Mindhunter (2 sezon)

Druga odsłona Mindhuntera nie tyle podtrzymuje poziom pierwszego sezonu, co wręcz go przewyższa. O ile poprzedni był głównie statyczny i składał się z rozmów bohaterów z osadzonymi, tak teraz nasi bohaterowie ruszyli w teren, sprawdzając wypracowane przez siebie podejście w akcji, tropiąc sprawcę masowych mordów dzieci w Atlancie. W ten sposób serial nieco zbliżył się to tradycyjnego kryminału, ale jednocześnie poprzez zwiększenie dynamiki poprawił zaangażowanie widzów. Poza tym niezwykle interesująco zaprezentował się wątek agenta Tencha, który był znacznie ciekawszy, niż dominujący w pierwszym sezonie wątek agenta Forda.

Kolejny sezon: prace nad serialem zostały obecnie zawieszone.

Sprawa idealna (3 sezon)

To jeden z nielicznych seriali na mojej liście, który zamiast grzebać w historii, komentuje bieżące wydarzenia. Ten osadzony w Chicago spin-off Żony idealnej to wyraźna krytyka Trumpa, poruszająca również problemy dyskryminacji rasowej czy głośnego ostatnio me too. Choć pierwszy sezon wzbudził we mnie mieszane uczucia, tak teraz uważam, że pod wieloma względami przewyższył już „matczyną” produkcję: zarówno jeśli chodzi o poruszaną tematykę, jak i realizację (a ta stoi naprawdę na wysokim poziomie). Trzeci sezon ponownie udowadnia, że można o ważnych problemach mówić z dystansem i odrobiną ironii, nie umniejszając ich wadze. Poza tym to prawdziwy popis aktorski.

Kolejny sezon: Data nie została jeszcze ogłoszona. Prawdopodobnie będzie to marzec 2020.

Dark (2 sezon)

Dark to zdecydowanie mój ulubiony serial. Pierwszą odsłonę widziałam 3 razy (co w moim przypadku jest ewenementem) i z niecierpliwością czekałam na kontynuację. Nie ukrywam jednak, że miałam niemałe obawy, zwłaszcza związane z zapowiedzianym elementem „podróży w przyszłość”. Drugi sezon udowodnił jednak, że nie było się czego bać i nie doświadczyliśmy zbyt wielu futurystyczny obrazków rodem z Cyberpunka. To ponownie historia o mieszkańcach Winden i skutkach podróżowania w czasie. Fabuła nadal intryguje, nadal pozostawia pytania bez odpowiedzi, komplikując prezentowaną opowieść jeszcze bardziej. Mimo to z bólem serca muszę stwierdzić, że nie udało się zatrzymać klimatu pierwszej odsłony serii, poznaliśmy już mniej więcej mechanizmy rządzące tym światem, przez co kontynuacja już tak nie zaskakuje.

Kolejny sezon: 2020 r. Będzie to sezon finałowy.

Moja recenzja

The Crown (3 sezon)

Nowy sezon – nowa obsada. Początkowo miałam sporo obaw dotyczących tych zmian, aczkolwiek (ponownie) okazały się być one nie uzasadnione. Dalszy ciąg opowieści o królowej Elżbiecie podtrzymuje wysoki poziom, powoli przenosząc ciężar narracji na dorastającą latorośl, z księciem Karolem na czele. W tym sezonie wkradło się kilka odcinków „zapychaczy”, które nie angażowały aż tak mocno, jak do tego zostaliśmy uprzednio przyzwyczajeni. Miejmy nadzieję, że kolejny sezon (w którym ma się już pojawić Lady D.) ponownie podkręci dynamikę opowieści i że ta tendencja spadkowa nie będzie się już dłużej utrzymywać.

Kolejny sezon: 2020 r.

Wiktoria (3 sezon)

Kolejna opowieść o historii rodziny królewskiej, która jak solidny rzemieślnik utrzymuje poziom z sezonu na sezon, choć w tym ostatnim zauważyłam już pewną tendencję spadkową. Odnoszę wrażenie, że twórcom zaczyna już powoli brakować pomysłów i chęci do opowiadania losów młodej królowej Wiktorii. Mam nadzieję, że to słabość chwilowa i w kolejnym sezonie (o ile taki powstanie) twórcy będą potrafili utrzymać zainteresowanie widza.

Kolejny sezon: póki co brak informacji na ten temat.


Kredyt zaufania

Wiedźmin

Na ten serial wszyscy czekali. Obiecywano nam następcę Gry o tron, a w rezultacie otrzymaliśmy zaledwie dalekiego krewnego hitu HBO, cierpiącego na wiele problemów realizacyjnych i scenariuszowych. Mimo to nie skreślam Wiedźmina i daję mu kredyt zaufania na kolejny sezon (który już powstaje). Liczę, że realizatorzy włożą więcej serca i uwagi w postprodukcję, bo nie da się ukryć, że jest to produkcja z ogromnym potencjałem.

Kolejny sezon: początek 2021 r.


Niechciany sezon

Dom z papieru (sezon 3)

To miała być kompletna opowieść, oryginalnie zamykająca się w jednym sezonie (w wersji Netflixa – w dwóch). Jednak serial, który cieszył się tak gorącym przyjęciem wśród widzów, nie mógł obyć się bez kontynuacji – nie zarzyna się przecież kury znoszącej złote jaja. Twórcy, w obawie przed „spaleniem” potencjału pierwszych dwóch sezonów, nie zaryzykowali wprowadzenia zbyt wielu zmian i koniec końców w sezonie trzecim otrzymaliśmy to samo, tylko w nieco innym sosie. Zamiast na mennicę, mamy napad na Narodowy Bank Hiszpanii, starzy bohaterowie, którzy z wiadomych powodów nie mogli już wystąpić w kontynuacji, zostali zastąpieni nowymi odpowiednikami. Nad całością znów czuwa Profesor pertraktujący z nową panią inspektor. Fabuła jest przewidywalna do bólu, a nawet charakterystyczne dla serialu gagi przestają bawić. Co ciekawie serial ma wciąż wielu zwolenników, dobrze się ogląda i powstaną kolejne sezony.

Kolejny sezon: kwiecień 2020 r.

Moja recenzja

Opowieść podręcznej (sezon 3)

Pierwszy sezon ekranizacji powieści Margaret Atwood był genialny. Drugi próbował autonomicznie pociągnąć historię June, co wychodziło mu z różnym skutkiem. Nadal czuć było wysoki poziom, choć od czasu do czasu wyczuwało się również brak spójnej koncepcji na kontynuację fabuły (materiał źródłowy został w całości skonsumowany przez pierwszy sezon). Trzeci sezon nie powinien był nigdy powstać. To istny scenariuszowy potworek, na którego nikt nie ma pomysłu, a jak już się jakiś pojawia, to jest tak idiotyczny, że budzi politowanie u widza. Sama postać June prowadzona jest w sposób tak niekonsekwentny, że widz nie ma już ochoty jej dalej kibicować. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w tej fabule wielokrotnie zdarzają się miejsca, w których można by postawić kropkę i zakończyć Opowieść, ale producenci z uporem maniaka prą do przodu. I tak już wkrótce otrzymamy kolejny sezon. Oby był on już tym ostatnim.

Kolejny sezon: data nie została jeszcze ogłoszona. Wstępnie mówi się o III kwartale 2020 r.

Moja recenzja


Rozczarowanie roku

Żmijowisko

Była to jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie premier tego roku. Kryminał autorstwa Wojciecha Chmielarza wyjątkowo przypadł mi do gustu i wierzyłam, że uda się na jego podstawie nakręcić mroczną produkcję opowiadającą o skomplikowanych relacjach międzyludzkich. Tymczasem obraz, który wyprodukował Canal+, rozczarował mnie pod każdym względem oraz utwierdził w przekonaniu, że nie wszystko, co dobrze wygląda na papierze, będzie tak samo dobrze prezentować się na ekranie. Dawno nie widziałam serialu z tak irytującymi, jednowymiarowymi i przeszarżowanymi bohaterami. Aktorzy grali na najwyższych emocjach, nie potrafiąc wprowadzić do swojej roli ani grama finezji. Niektórzy w ogóle nie czuli swojej roli, inni wczuwali się w nią aż za bardzo. Nie pomagała również realizacja, która była po prosu „poprawna” (dobrany klucz kolorów był czasami dość zaskakujący). Miejmy nadzieję, że podobny los nie spotka ekranizacji Króla, której premiera czeka nas już w tym roku.

Kolejny sezon: brak

Gra o Tron (8 sezon)

Nie jestem ultra fanką GoT, wkręciłam się w ten świat dopiero na krótko przed premierą sezonu 7., więc finał tego serialu nie zabolał mnie aż tak bardzo. Mimo to nawet ja czuję niedosyt i zwyczajne rozczarowanie sposobem, w jaki zakończyła się ta opowieść. Zawiodło wszystko, od scenariusza po realizację, a samo zakończenie było tak trywialne, że aż trudno uwierzyć, że to cały czas ten sam serial, który jeszcze kilka lat temu uważany był za najlepszą produkcję w swoim gatunku. Szkoda, miejmy nadzieję, że powstający spin-off przywróci chwałę temu uniwersum.

Kolejny sezon: to był odcinek finałowy. W 2022 r. możemy natomiast spodziewać się spin-offu serii pt. House of Dragons.


Najgorszy serial roku

The Rain (sezon 2)

Pierwotnie serial ten miał zostać umieszczony na pierwszym miejscu w kategorii „Niechciany sezon”, ale ostatecznie stwierdziłam, że produkcja ta zasługuje na znacznie donioślejsze wyróżnienie. To najbardziej idiotyczny i bezsensowny serial, jaki przyszło obejrzeć mi w ubiegłym roku. Pod względem głupotek scenariuszowych przewyższający nawet pierwszy sezon, który również pozostawiał wiele do życzenia. Opowieść o postapokaliptycznej Danii (a właściwie zaledwie jej wycinku – reszta funkcjonuje normalnie) prowadzona jest niekonsekwentnie, a postaci rozpisane są w sposób tak irytujący, że mogą stawać w szranki jedynie z bohaterami Żmijowiska (z tym, że w produkcji Canal+ bohaterowie mieli być antypatyczni, natomiast tutaj powinni wzbudzać sympatię widza). A najgorsze w tym wszystkim jest to, że doczeka się on 3 sezonu. Całe szczęście już ostatniego.

Kolejny sezon: 2020 r. Będzie to (całe szczęście) sezon finałowy.

Moja recenzja


Dajcie znać, jakie były Wasze ulubione ubiegłoroczne produkcje i jakie Was najmocniej rozczarowały.

3 myśli na temat “Serialowe podsumowanie 2019 r.

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: